Kwiecień, a dokładniej jego dwudziesty drugi dzień. Lekki wiatr rozwiewał jej długie włosy, a słońce lekko otulało jej twarz. Uśmiechała się do przypadkowo napotkanych ludzi. Czuła, że żyje, że może wszystko! To uczucie towarzyszyło jej odkąd przyjęto ją do tej agencji modelek. Wreszcie pokazała tym wszystkim, którzy w nią nie wierzyli. Utarła im nosa. Właśnie tego dnia miała mieć pierwszy casting. Była trochę poddenerwowana, ale jej dobry humor nie przysłaniały nerwy, które niewątpliwie jej towarzyszyły. Weszła do wielkiego budynku. Ściany były koloru wrześniowych wrzosów, a meble wokół były mroźnego, białego koloru. Spojrzała z nietęgą miną na dziewczyny, które również przyszły na casting. Widziała w nich konkurencję. To one mogłyby zniszczyć jej marzenia. Marzenia, które całe życie w niej kiełkowały, w jednej chwili mogą zniknąć, niczym bańka mydlana. Dziewczyna usiadła na puszystej kanapie i sięgnęła po telefon. Gdy włączyła swojego smartfona ujrzała zdjęcie, jej zdjęcie z bratem. To właśnie brat dziewczyny namówił ją na karierę w modelingu. Uśmiechnęła się i schowała telefon. Nagle poczuła czyjś wzrok na sobie. Obróciła się i zobaczyłam młodą dziewczynę, bardzo ładną dziewczynę. Różniła się trochę od niej. Była nieco wyższa i wyglądała na bardziej zdecydowaną.
- Hej! Jestem Olivia. Dla przyjaciół Oli lub Via. - przedstawiła się i podała jej rękę.
- Cześć. Scarlett. Dla przyjaciół Scar.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej!
Zaczynamy! MŚ rozpoczyna się za osiem dni! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz